kfadrat
No to świętujemy!
93 lata istnienia Polski jako względnie samodzielnego państwa, to kolejna okazja do zastanowienia się nad obecnym istnieniem Polski w Europie i stanem jej uległości co do ogólniejszych struktur władzy.
Świętować wypada chociaż dlatego, że nie żyjemy obecnie w państwie, które mogłoby być rządzone przez skrajnych wariatów spod znaku talmudystów.Świętować wypada, że opatrzność, czy splot przypadków uchroniła tę polską ziemię przed stworzeniem na tych terenach po I Wojnie Światowej państwa Judeopoloni, pod zarządem żydów.
Polska porozbiorowa odzyskała kiedyś na krótko swoją autonomię, gdy była tzw Księstwem Warszawskim za sprawą kampani Napoleona na wschód Europy. Lecz równo z jego klęską pod Moskwą i po zniknięciu protektoratu napoleońskiego i jego wpływów, Tereny Ksiestwa Warszawskiego weszły ponownie pod wpływy mocarstw rozbiorowych. Na lwiej części Księstwa Warszawskiego, powstało za sprawą ustaleń Kongresu Wiedeńskiego (1815r) Królestwo Kongresowe, w uni personalnej z imperium rosyjskim, ale z swoją konstytucją sejmem wojskiem i pieniądzem oraz polskim językiem urzędowym, które wkrótce potem szybko traciło swoją autonomię.
Polski patriota i mądry sławny człowiek żyjący w tamtych czasach, pamiętający rozbiory Polski piastujący też stanowiska ministra - Stanisław Staszic (1755 - 1826) w swoim dziele z 1818r pt. "O Przyczynach Szkodliwości Żydów", tak pisał w tamtych czasach:
wybrane cytaty:
Do przyczyn wielkich nieszczęść narodu polskiego, należą bezsprzecznie żydzi. Niebaczni przodkowie nasi, nie zważali na podstęp cywilizacji Europy, ani użytkowali z doświadczeń innych narodów. Kiedy ludy europejskie wychodząc z feudalizmu, ustalały u siebie dziedzictwo tronów, oni wtedy dziedzictwo korony od niepamiętnych czasów w Polsce ustanowione, wstrząsneli i osłabili, nie przestając tego istotnego punktu jedności społeczeństwa dalej osłabiać i burzyć. Kiedy w Europie gotowe wojska stawały się jedyną obroną trwałości państwa, kiedy w czasach Ludwika XIV, Fryderyka II już nie potężniał wzrost małych wojsk, w Polsce wojsko z ówczesnych największe, najwybitniejsze i laurami zwycięstw okryte, zwinięto pod Augustem II. Kiedy żydów, jak zarazę niszczącą postęp cywilizacji narodów, wypędzono z Hiszpanii, z Francji, z Niemiec i z innych krajów Europy, a pod karą śmierci jako wyjętych spod wszelkiego prawa, nie wpuszczono do Moskwy, wtedy Polacy otworzyli wszystkie im granice, dali przytułek i większą swobodę niż rodowitym mieszczanom i rolnikom. Dwa pierwsze błędy przywiodły nasz naród do upadku i do podziału. W tym nieszczęściu jeszcze byśmy przez oświecenie, przez cywilizację mogli wznieść się i ratować, lecz błąd trzeci - żydzi byli zarazą wewnatrz, zarazą ciągle polityczne ciało osłabiającą i nędzniejącą. Chociażby nawet to ciało nie było podzielone, chociażby po podziale znowu zjednoczone zostało, przecież z tą wewnetrzną skazą nigdy nie może nabrać właściwych sobie sił, ani czerstwości, musi na zawsze być tylko słabym i wynędzniałym. Żydzi rozsypani po całej Polsce, wszędzie ze swym duchem wyłaczności, z naszym ludem pomieszani, tylko zapluwają cały naród, zapluwają cały kraj, a zmieniając go w kraj żydowski, wystawiają w Europie na pośmiewisko i wzgardę. Między powodami wygnania żydów z państw Europy i następujące dwie przyczyny poruszają ówczesni dziejopisarze:
a) żydzi wyniszczają włościan; żydzi pozbawiają ich wszelkiego dobytku, potrzebnego do czynienia rolniczych nakładów, są więc szkodliwi rolnictwu.
b) żydzi tamują w narodzie wzrost przemysłu, rękodzielnictwa i rzemiosła; nie dozwalają wznieść się w kraju stanowi, po rolnikach najużyteczniejszemu; stanowi sztuk i kunsztów; z nimi nie mogą się podnieść miasta do tego porządku i do tej zamożności, jakich postęp cywilizacji narodu wymaga. Ta sama szkodliwość żydów w ówczesnych krainach przyszła i do naszego kraju. Wszyscy ją poznajemy, wszyscy na szkodliwość żydów wołamy i ten głos jest w narodzie polskim najbardziej powszechny.
W pamiętnej epoce konstytucyjnego sejmu Królestwa polskiego w r. 1814, kiedy naród jakby cudem, z długiego letargu budzący się, ujrzał główne przyczyny swojej nędzy i upadku, jednomyślnie uznano potrzebę niezwłocznej reformy żydów. Jednomyślny był głos wszystkich klas społeczeństwa, aby od szkodliwości żydów uwolniono wsie i miasta. Musiała ta szkodliwość żydów być mocno naród dotykająca, kiedy po tylu nadzwyczajnych nieszczęściach, po tylu okropnych wojen uciskach, przecież uczucia nędzy kraju, a przyczyny żydów, odezwały się najzgodniej w odgłosie powszechnym i świadczą, że nawet w chwilach tylu cierpień, zło ze strony żydów jest dolegające nam najgłębiej, jest rażące naród najpowszechniej. Wszystkie klasy ludu, wszyscy wlaściciele przeciwko własnym pożytkom, po takim zniszczeniu, wszyscy wołaja i proszą o uchylenie żydów od szynku trunków...
----
Z ostatniego spisu żydów okazuje się, że ledwie 1/5 część trudni się użytecznym kupiectwem czy rzemioslem, a 4/5 składa się z samych karczmarzów, szynkarzów, faktorów i włóczęgów po całym kraju rozsypanych. Od dwudziestu lat zaraza ta rozpościera się wśród naszego ludu, wśród naszych wsi i miast w szybkim, zastraszającym sposobie. Przy pierwszym podziale kraju w r. 1772 było narodu polskiego okolo 15 milionów. W tym liczono 500 000 żydów. Więc lud ten zajmował trzydziestą cześć ludności. W roku 1790 podczas sejmu konstytucyjnego według spisowych tabel Moszczyńskiego, ludność Polski wyniosła ponad 8 milionów, w tych mieściło się okolo 300 000 żydów; była to dwudziesta czwarta część ludności. Spis ludności w Księstwie warszawskim w roku 1810 sporządzony, wykazuje 4 300 000 mieszkańców, a żydów przeszło 300 000. W porównaniu do ogólnej liczby mieszkańców, już ten sam lud żydowski wynosi tu część dwunastą. Od roku 1810 do roku 1816, chociaż obszar kraju zmniejszony, to w stosunku do ludności jeszcze bardziej zwiekszona jest liczba żydów; dochodzi już do ósmej części krajowej ludności...
----
W wielkich, czy małych rzeczach są oni wszędzie zarodkiem zniszczenia i rozkładu, albowiem dążeniami ich jest: - rosnać wszędzie na gruzach drugich. Uczucia wdzieczności dla narodów, które ich gościnnie przyjeły, nie znają oni wcale, ponieważ uważaja je za uzurpatorów za nieprawnych przywłaszczycieli. Używają też wszelkich środków, aby osiagnać panowanie nad światem, do czego według starego przymierza prawo mieć sądzą. Żydzi tym mniej mogą zadać tolerancji, ile religia żydowska jest naciskiem wszystkich innych; jej zasada bowiem skazuje wszystkich nienależacych do ich wyznania na nienawiść i wieczne prześladowanie; żydostwo prowadzi wieczną wojnę przeciw wzniosłym, moralnym ideom, które przenikają państwa chrześcijańskie, ideom, które stanowią podstawę naszego społecznego porządku
Największą dla żydów powolność i pewne do nabycia obywatelstwa drogi, były im wskazane i ułatwione w systemie zeszłych rządów księstwa warszawskiego. Cóż z tego księstwo zyskalo? Oto stało się calego żydostwa stekiem. Cóż stąd polskim miastom, cóż przybyło naszej przemysłowej klasie? Wieksze przeszkody, większe zniszczenie, a w kraju zlała się zewsząd tłuszcza samych próżniaków, włóczęgów, nowych szynkarzy, lichwiarzy, szpiegów, wekslarzy, machlerów, faktorów, tych ostatnich, ludzi najnikczemniejszych, których pośrednictwem wszystkie cudzoziemców, zepsucia i wszystkich nieprawych czynów, nieuczciwych sprzedaży przechodziły do naszego dotąd najmniej skażonego ludu; przechodziły do naszych, co dotad w kraju polskim jeszcze znanym nie było, do naszych oficjalistów. Jakie mogą być środki do wyratowania kraju od złego, które tak nagle wsród nas wzrasta? Jakie sposoby do zapobiegania niebezpieczeństwu, które z czasem calemu narodowi zagraza? Należy pogłebić i rozpoznać gruntownie w samym rodzie żydowskim przyczyny tej jego szkodliwości. Trzeba prosto w te przyczyny uderzyć, trzeba je zniweczyć, albo tak obezwładnić, ażeby gineły lub bezwładnymi stawały się ich skutki. Wszystkie złego przyczyny znajdują się w systematycznej tego ludu od innych narodów wyłaczności, w jego stosunkach religijnych, moralnych, cywilnych, politycznych, a wszystko pozorem religii okrytych. Rozbierzmy je z uwagą...
----
My przez oświecenie, przez tolerancję, przez cywilizację już zmieniliśmy się względem żydów do tego stopnia, że obcując z nimi przez dotkliwość nie ukazania im jakichś uprzedzeń względem religii, względem ich zabobonności, nazywamy ich starozakonnikami synami Izraela, ludem wyznania Mojżeszowego; oni zaś zacięci w fanatyzmie, w zasadach swojej nietolerancji i nienawiści zaprzysiężonej przez Cherim, skrycie przeciw ludom obcym wsród siebie ich goszczącym, ciągle, jednostajnie nazywają nas bałwochwalcami w swoich księgach, w swoich modlitwach. Uczą swoje dzieci w swoich szkołach, że my nie wierzymy w Boga, że jesteśmy narodem barbarzyńskim. Nasi ojcowie zwali ich prostym słowem, „żyd niewierny", my przez skutek naszego wieku cywilizacji wystrzegamy się dla nie wyrządzenia im przykrości, nazwać ich prosto żydami; a nasze pospólstwo już ich nawet waćpanuje. Oni zaś, tak jak ich najdawniejsi przodkowie zwali Chananejczyków, tym samym słowem w swoich pismach, w swoich religijnych naukach i księgach nazywają nas: „goj", tj. poganin, bałwochwalca.
Jest to więc sekretna korporacja, tajemniczy szatanski zakon, jest to związek z wszystkimi dotąd znanymi, organizowany najdoskonalej, przeto to niebezpieczny; on w najistotniejszych częściach podkopuje narody i rządy, a razem z własnego układu pokrywa się najwyższą wzgardą. Tak zasłoniony, broni złego, spokojnie i skutecznie. Ta przemyślnie ułożona względem siebie powszechna pogarda, usuwa z niego całą uwagę narodów i rządów, chociaż te, tak podejrzliwymi są wzgledem wszelkich innych korporacji, klubów, zakonów, lóż masońskich. Przecież te sekretne zwązki mają przynajmniej jakikolwiek w części na widoku użytek narodowy. Przeciwnie, związek żydowski dąży we wszystkim do uszkodzenia i do niszczenia gościnnego narodu, ma wszystkie niepodległej udzielności charaktery, ma skryte rządy, udzielne obrady, publiczne zjazdy, stanowi i rozkłada podatki, utrzymuje swoją szczególową i najwyższą rachunkowość; wszystkie swoje akta spisuje w niezrozumiałym języku; ma nadto najtęższą, teokratyzmem uświeconą władzę wykonawczą i wyłaczne sądownictwo. Wszędzie postępowania jego są na wszystko czujne, sprężyste; wszędzie jego urządzenia tajemne i nieprzerwanie udaremniają zamiary rządu krajowego i odejmować wszelkie zyski narodom balwochwalcami nazwanymi. Z takim swego związku układem, lud ten od kilkuset lat osłabiając i niedołężniejąc naród polski, wszystko do jego zubożenia i do jego znędznienia samowolnie działa, a im więcej nabiera wzrostu, a im więcej w Polsce bogaci się i rozmnaża, tym więcej w swoich zamiarach od zbliżenia się, od łączenia się z nami węzłem jedności i braterstwa w sprawie kraju, w miłosci ojczyzny, on odróżnia się, tym mniej z narodem goszczącym go jednoczy się i cywilizuje; owszem jedynie według swoich widoków z każdym jego nieprzyjacielem i przyjacielem równo się wiąże. Inne zakony, kluby muszą ostrożnie w tysiącach osób szukać i upatrywać, kogo by im się do związku zaciągnąć udało; żydzi im więcej dzieci mnoża, tym liczniejszych mają zwolenników. Tamci z bojaźnią, zaciągającemu się powierzają sekret, drżac by nie był zdrajcą; ci z pierwszych dzieci niemowląt uczuciem związku sekret wpajają w ich serca, a z pierwszym rozwijaniem się zmysłów, wdrażają go w ich rozumu władze. Tamci od związkowych mają tylko na sekret dane słowo, albo uczynione śluby, ci wzrosłych w fanatyźmie jeszcze ten sekret zaklinają przez najstraszniejszy Cherim.
Taka korporacja, taki lud przez związek tajemny wyłacznie stowarzyszony z tak zastraszająca predkością, od lat dwudziestu ściagąjacy do królestwa polskiego, może łatwo w drugie lat dwadzieścia dojść do szóstej i do czwartej części ludności krajowej. W ten czas, on, nie oświecony, cywilizować się nie chcący; zawsze równy, gruby, surowy i zacięty, wśród ludu cywilizacją złagodzony, wśród narodu w dziejach Europy tolerancją szczególnej nacechowanego, on od dzieciństwa nietolerancją, fanatyzmem przeciw balwochwalcom ustawicznie elektryzowany, dla swoich naczelnych pod imieniem starszyzny chowając ślepe posłuszeństwo; ze swoimi związkami w całym świecie prowadząc pismienne porozumienia, a w swoim ręku całą krajową gotowiznę mając, gdy za użyciem pod pozorem filantropii sobie wśród mas coraz więcej zwolenników namnoży, gdy praw politycznych uzyska, gdy z tej uleglości, gdy z dzisiejszej wzgardy otrząśnie się, a więc już ukazujacego się zuchwalstwa poczuje, czy nie należałoby się w końcu lękać odnowienia scen wyprawionych pod przewodnictwem Adrejassa w Egipcie, albo pod sprawą Barkogueba w Syrii? Oto główniejsze przyczyny w żydach, szkodzenia innym narodom. To niebezpieczenstwo dla Polaków jest najgroźniejsze, bo dla Polaków z samym czasem naocznie i niezmiernie rośnie. Na tak uporczywą przez tajemny związek, przez Cherim, w religii, w moralności, we wszystkich stosunkach cywilnych i politycznych zaprzysięgła żydów wyłacznośćć, nie ma innego sposobu, tylko użycie wzajemnej przeciw nim wyłaczności fizycznej. Albo wydalić z kraju, czego użyły inne narody, a czego użyć już teraz dla nas jest za późno, albo wyznaczyć im w kraju po miastach dla ich mieszkania miejsca całkiem wyłączne, od domów innych mieszkańców kraju, oddzielne. Tego przykłady zostawili nam nasi najdawniejsi przodkowie, które później nierozważnie zaniedbali. Tak w jednym obwodzie połączonym, łatwiej będzie doglądać. Tak tylko ich napływ do nas, a to samego ubóstwa, próżniaków, włóczęgów może być wstrzymany. Tam oni żyć będą wyłącznie co do miejsca, ale nie będą robić wyłącznego miasta. Tam podzieleni na osobne gromady, nie mogliby stanowić osobnego w narodzie narodu, ale razem objęci pod ściślejszym dozorem mieliby jedynie krajowe, narodowe prawa, mieliby tylko jeden krajowy rząd.
Ponieważ żydzi teraz rozbiegli się po całym kraju, to mogą wciskać się do niego wszędzie i szkodzić nam wszędzie razem. Bez łaczenia się, pomieszani z naszym ludem psują, niszczą go wszędzie, przez to nie mogąc razem po całym kraju, po wszystkich miejscach, po wszystkich domach zapobiegać ich szkodliwości, trzeba ich podzielić, trzeba tylko w pewne punkty zebrać. Trudniej im będzie się do tych przedzierać, a łatwiej rządowi mieć nad nimi czujniejszą baczność w pewnych punktach; łatwiej mu zebrać i urządzić skuteczniejsze środki obrony naszego ludu przeciw tej ich szkodliwości w pewnych miejscach, aniżeli po całym kraju. To są prawidła zdrowego rozsądku i porządku.
koniec cytatów.
Na końcu tej jego ksiazki, Stanisław Staszic daje propozycję rozwiazania tego problemu, komasując żydów w obręb miast i pozostawiając ich w gettach oddzielonych i pod zarządem władz królestwa kongresowego. Wszystko to przedstawia analitycznie wypunktowywując to w 24 punktach szczegółowych.